• http://sztalnik.pl sztala

    Hej,
    Marcin,
    uważam że pierwsza wersja wpisu jest naprawdę dobra. Dla mnie wstęp, który tam się znajduje dodaje jasności.
    pozdr

  • Kornelia

    Super sprawa ta mapa myśli, chociaż moje myśli nie do końca się tak porządkują wokół jednego tematu, tylko skaczą jak młode króliki. Dodaj opis do tej metody, bo Twoje wskazówki są bardzo pomocne (żeby więcej osób mogło skorzystać tak jak ja skorzystałam :))))

  • stefan

    No tutaj tez widze sie nie przemeczasz 😀 Moglbys podac jakas bibliografie z tematu? Gdzie o tym poczytac?

  • Marcin

    :) Wcześniej była dużo dłuższa wersja tego artykułu.

    W tym tygodniu zamierzam od nowa napisać o tym, o mapach myśli itd.

    Przygoda z nią zaczęła się u mnie od książki „Powrót do zmysłów” Stanleya J. Blocka.

    Trochę zmieniłem tą technikę, dodałem coś od siebie.

    W tym tygodniu powinienem napisać nową wersję.

  • stefan

    No no, tydzien sie skonczyl a nowej wersji nie ma 😀 Komus brak motywacji ?

    • Marcin

      :) Motywacja jest, jak najbardziej. Będzie niedługo, pracuję nad tym :).

  • stefan

    No, no, to niedlugo to ile? 😀

  • stefan

    Haloo, Bruce Lee kiedys powiedzial, ze zeby przejsc tysiac mil trzeba zrobic pierwszy krol 😀 Do dziela!

  • Karina

    Nie wydaje mi się, żeby dało się pracować tylko z myślami z pominięciem uczuć. Pozdrawiam

    • Marcin

      Karina, prawdopodobnie tak.

      Akurat w tej metodzie, nie pomija się uczuć, ani emocji.

      Zapisuje się pojawiające się myśli, a wraz z nimi często wychodzą emocje. I wraz z uwolnieniem myśli, następuje też uwolnienie emocji.

      Zrobiłem ponad 5000 mapek i mam już duże doświadczenie w tej technice. Korzystałem z wielu technik, i w sumie dopiero ta pomogła mi najwięcej.

      Jak pojawia się emocja złości, pojawia się też myśl, więc zapisuję tą myśl itd. W pewnym momencie emocje znikają, myśli znikają, i robi się fajnie. Miałem coś takiego mnóstwo razy. Złość na innych, na życie itd. Mijała i nie powtarzała się.

  • Karina

    Ciekawe, że w artykule prawie wogóle nie wspominasz o uczuciach, emocjach, tylko myśli i myśli i to sugeruje, że pomijasz uczucia. Ja pracuję z podobną techniką tylko na odwrót, głównie idę za emocją, aż do korzenia.:)

    • Marcin

      No właśnie w tej metodzie nie ma czegoś takiego, jak podążanie do korzenia, do początku itd.

      Jeżeli się dąży, działa się przez sztuczną tożsamość.

      Tu się pozwala wychodzić temu, co wychodzi, bez kontrolowania tego. I jest zapis tego w postaci słów.

      Czytałaś dłuższą wersję opisu tej metody na stronie: http://terapiaduszy.pl/o-mapach-mysli-wiecej/?

      Stosowałem tą technikę praktycznie przez rok, zrobiłem ponad 5000 map. I wiem, jak to działa. Więc według mnie nie ma sensu tutaj patrzeć na to, że nie ma mowy o uczuciach itd., jak to działa w praktyce.

      Technika głównie służy do puszczania kontroli. A kontroluje się poprzez myśli. Jak kontrola znika, reszta sama się uzdrawia, łącznie z emocjami.

      Możesz negować tą metodę itd., że nic nie jest wspominane o emocjach. Ja ją stosuję od dawna, teraz mniej, bo dzięki niej otworzyłem się na głębsze rzeczy na duszy. Właśnie dzięki temu, że ta metoda pomogła mi bardzo puszczać kontrolę z ego, ze sztucznych tożsamości.

      Tu nie chodzi o wyrywanie chwastów, to jest myśli, emocji itd., żeby dotrzeć do korzenia, i wyrwać, pozbyć się. Tu chodzi o puszczanie kontroli, a naturalny proces uzdrawiania sam wtedy działa.

      Ale to trzeba doświadczyć w praktyce.

  • Karina

    Niczego nie neguję dopóki nie spróbuję, tylko rozmawiam. A korzeniem nazywam dotarcie do traumy właśnie i uzdrowienie jej, wtedy się i mysli zmieniają. Zresztą każdy ma dla siebie najlepszą metodę na ten moment, a rozmawiamy, bo to poszerza horyzonty, może i ja się zainspiruję czymś.

  • Sebastian

    Nigdy nielubiłem metod tego typu. Zawsze czułem sie pewniej jak zmierzałem do celu, stosowałem jakąś metode która polegała na odgrzebaniu czegoś co jest głębiej i uzdrowienie tego ale jeśli nie spróbuje to nigdy sie nie dowiem jak działają te mapy, a być może się do tego przekonam.

Copyright © Terapia Duszy